Filmy

ŚPIEW DRZEW (The song of trees)

Historia miejsca, gdzie prawie nigdy nie świeci słońce. Olga, młoda śpiewaczka, ucieka z miasta, by odnaleźć swoje przeznaczenie i kontynuować śpiewanie. Dokument przekraczający granicę między bajką a rzeczywistością.

„W swoim stylu opowiadania, reżyser portretuje młodą rozmarzoną śpiewaczkę, która poszukuje zapomnianych tradycji, zagubionych we wszechświecie zanurzonym w noc sztucznego światła. Nowoczesna Polska – oduczona by patrzeć i słuchać naprawdę. Olga wyrusza w podróż do świata, który jest przeszłością, aby spotkać ludzkie dobro. Okazją do tego jest spotkanie – potańcówka. Następuje wymiana między młodym, a dojrzałym pokoleniem. Świat, w którym noce są ciemniejsze, a dni jasne, gdzie słuchamy szelestu drzew, podczas gdy piosenka unosi się … „
(Hélène Gaudu – FIDÉ)

Reżyseria: Sophie Halpérin

Obraz: Kasper Lorek

Dźwięk: Barbara Juniot

Montaż: Alice Godart

Produkcja: INSAS – Institut national supérieur des arts du spectacle, PWSFTviT – Lodz Film School

Czas trwania: 14 min

Język: polski

Napisy: angielskie

WOŁYŃ

Reżyseria: Wojtek Smarzowski

Gatunek: dramat historyczny

Rok: 2016

Zvanai

Zvanai to nowy zespół założony przez Kamil Szuszkiewicza, trębacza inspirującego się transowością muzyki tradycyjnej. Główną inspiracją są Sutartines, polifoniczne pieśni litewskie. Jego nowy projekt będzie zgłębiał poszukiwanie mocnych rytmów i melodii, prezentując współczesne brzmienie zainspirowane dźwiękami Europy Wschodniej. Członkami są: Olga Kozieł (trąbka, głos), Wojtek Traczyk (bass), Wiktoria Jakubowska (perkusja, flet), Hubert Zemler (perkusja), Igor Nikiforow (syntezator, skrzypce).

Facebook

Zajęcia z dziećmi

„Ziarenko arbuza, ja nie chcę być duza…” – powiedziawszy to, Pippi Långstrump połknęła ziarenka będąc pewną, że nigdy nie stanie się dorosła. Brzmi trochę jak moje marzenie z przeszłości. Dziś cieszę się, że się nie spełniło, jednak zostało we mnie sporo dziecięcej fascynacji. Interesuje mnie magiczny świat dziecka. Chcę w nim uczestniczyć, być jego częścią i go budować. Podczas zajęć, razem z dziećmi śpiewamy, bawimy się i wędrujemy do krainy zagadek, niespodzianek, kolorów. Moją pasją jest muzyka wsi, dlatego chętnie przedstawiam dzieciom tę krainę muzyczną.

Zapraszam do Fundacji Sto Pociech na zajęcia:

* Małe Sto Pociech z Muzyki – poniedziałki godz. 13-14

* Najmłodsze Turlaki – poniedziałki godz. 14-16:30

* Dreptaki Młodszaki – środy, godz. 13-14:30

* Sto Pociech z Muzyki – środy, godz. 15:30-16:30

Więcej info tu: Stu Pociech

warsztaty śpiewu

Muzyką tradycyjną zajmuję się od 2005r., kiedy to po raz pierwszy usłyszałam śpiew naturalny, nieskrępowany, donośny, znaczący. Zachwyciło mnie to. Od tamtej pory uczę się śpiewu od wiejskich śpiewaczek, słucham nagrań archiwalnych i biorę udział w przeróżnych warsztatach śpiewu.

Od kilka lat jeżdżę regularnie na Ukrainę, Białoruś, do Rosji, Serbii w poszukiwaniu zapomnianych melodii i opowieści.

Przywożę z tych wypraw moc wrażeń, doświadczeń, którymi mam potrzebę się dzielić. Uwielbiam prowadzić warsztaty głosowe i spotkania śpiewacze. Uczestnicy poznają technikę śpiewu tzw. otwartym czy naturalnym głosem, ćwiczymy poprawną postawę ciała podczas śpiewu, pogłębiamy technikę prawidłowego oddechu podczas śpiewu, słuchamy nagrań archiwalnych, analizujemy je sobie ze szczególnym skupieniem nad stylem regionalnym, sposobem wydobycia dźwięku, użyciem rezonatorów, indywidualną manierą wykonawczą, ornamentyką, melizmatyką i innymi składowymi, które tworzą niepowtarzalne brzmienie pieśni. Podczas warsztatów, mamy też czas na omówienie kontekstu kulturowego danej pieśni – opowiadamy sobie o tradycjach i obrzędach danej wsi/regionu.

Jest to dla mnie bardzo ważny czas współuczestnictwa, budowania relacji, tworzenia danej sytuacji, asystowania uczestnikom w ich indywidualnym rozwoju. Bardzo jestem wdzięczna, że mogę być świadkiem i towarzyszem ich drogi.

Prowadzę na stałe jedną grupę śpiewu w Warszawie oraz okazjonalnie jedno-, dwu- lub trzydniowe warsztaty w różnych miastach Polski.

Pieśni przejścia

Pieśni przejścia to koncert zbudowany z polskich pieśni obrzędowych, ze zdecydowaną dominacją lubelskich pieśni żałobnych. Minimalistyczny skład sprawdza się w tym przypadku doskonale, a wykonawcy stanowią na scenie kompletną, spójną całość. Grochocki – zdystansowany badacz i archiwizator polskich pieśni, rejestrator życia, śmierci, i historii zaklętych w słowa, na scenie niczym grecki narrator przeprowadza widzów poza miejsce zwane samym końcem. Tam już czeka Odorowicz, by – chwilowo puste – miejsce po zapomnianej codzienności zapełnić mieszanką spełnienia, rozdzierającego bólu, ostatecznej tęsknoty, miłości spełnionej i zawiedzionej, jej braku, pogodzeniem i oczekiwaniem… Dopełnieniem całości obrazu jest delikatny, a zarazem przenikający do szpiku kości, krystaliczny głos Kozieł, która potrafi jednym dźwiękiem wydobyć wszystkie głęboko ukryte wspomnienia radosne, smutne, najbliższe…

Grają na najczulszych strunach. W każdy możliwy sposób. Przypominają, że ostateczność jest ostateczna i możemy się tylko z tym pogodzić. I że tylko od nas zależy, jak to zrobimy.Jednocześnie spotkanie z nimi jest bardzo intymne. Jakby przekaz płynący ze sceny był skierowany bezpośrednio do każdego z nas osobno. I od razu docierał do istoty sprawy. Jak ostatnia rozmowa z prawdziwym przyjacielem…

W trakcie koncertu wykorzysywany będzie utwór wykonywany przez Antoniego Hoduna ze wsi Długołęka (gm. Krypno, woj. podlaskie), pochodzący z płyty „Ludowe pieśni religijne z Podlasia” wydanej przez Stowarzyszenie Dziedzictwo Podlasia.

Informacje o twórcach/wykonawcach: Paweł Grochocki i Paweł Odorowicz jako lubelacy poznali się w Szczecinie, stojąc w kolejce po nagrody zdobyte podczas II Turnieju Muzyków Prawdziwych, kiedy to obydwaj w swoich kategoriach (śpiewak solista, instrumentalista solista) zajęli drugie miejsca. Uznali za wystarczający przyczynek do rozpoczęcia współpracy i zawojowania świata polskimi pieśniami pogrzebowymi. Ich interpretacja poruszyła do głębi publiczność i jurorów XX edycji Festiwalu Polskiego Radia Nowa Tradycja – już jako duet Grochocki_Odorowicz zdobyli tam Grand Prix. Obecnie pracują nad wspólnym trzypłytowym albumem.

Facebook

Soundcloud: Grochocki Odorowicz

Paweł Odorowicz

Warszawsko-Lubelska Orkiestra Dęta

Warszawsko-Lubelska Orkiestra Dęta powstała w 2017 roku w Warszawie. Inspiracją do jej utworzenia była tradycyjna muzyka orkiestr dętych Lubelszczyzny i Roztocza – zarówno tych istniejących (jak Orkiestra Dęta ze Zdziłowic czy Orkiestra Dęta z Goraja) jak i tych, które należą już do historii (jak orkiestry z Radzięcina czy Łady).

WLOD (gdyby użyć skrótu) garściami czerpie z ich repertuaru – wykorzystując zarówno stare zeszyty nutowe jak i spisując partytury z nagrań archiwalnych. W repertuarze znajdą Państwo tradycyjne podróżniaki, polki, oberki jak i foxtroty, walce, tanga czy marsze. Orkiestra stawia sobie za cel przede wszystkim grę do tańca z dużą mocą, ale i muzyczną elegancją a za ambicję – umiejętność ogrania różnego rodzaju imprez – od potańcówek po sytuacje bardziej uroczyste, kto wie – może w przyszłości nawet i wesela?

Z lasu

Z LASU to zespół wokalny, który śpiewa tradycyjne pieśni z Polesia – z terenu Ukrainy i Białorusi. Tworzą go osoby z długoletnim doświadcze
niem w praktykowaniu muzyki tradycyjnej, w różnych składach i kapelach, śpiewające wspólnie od 2008 roku. Jeżdżą na Polesie w poszukiwaniu dawnych pieśni, spotkań z ludźmi i śladów archaicznej kultury. Słuchają opowieści starszych mieszkańcami, archiwizują ich pieśni i od nich uczą się śpiewać. Zespół powstał z inicjatywy Jagny Knittel, podczas realizowanych od 2008 projektów stowarzyszenia Panorama Kultur („Ukraina Archaiczna i Współczesna – Pieśni i Ludzie”, „Spotkania na Polesiu” i in.). Rezultatem projektów były filmy, koncerty, wystawy fotograficzne. W 2011 Z LASU współtworzył spektakl oparty na pieśniach tradycyjnych Polesia białoruskiego „Olmany Interludium”, w reżyserii Przemysława Wasilkowskiego. Skład zespołu zmieniał się od 2008 roku, obecnie to:
Maniucha Bikont, Julita Charytoniuk, Joanna Gancarczyk, Ewa Grochowska, Anna Jakowska, Jagna Knittel, Olga Kozieł, Karolina Podrucka.

Z LASU (From Woods) is a Polish vocal ensemble, that sings traditional songs from the Ukrainian and Belorussian parts of Polissia. Its members have long experience with traditional music and have sung together since 2008. They travelled to Polissia looking for old songs and traces of archaic culture. They got in contact with older residents of the villages, recorded their songs and learnt to sing them. The idea to form an ensemble came from Jagna Knittel in the course of projects implemented by Cultural Panorama Society in Polissia in 2008.
Singers: Maniucha Bikont, Julita Charytoniuk, Joanna Gancarczyk, Ewa Grochowska, Anna Jakowska, Jagna Knittel, Olga Kozieł, Karolina Podrucka.

Sekunda Mała

Duet Sekunda Mała wykonuje dwugłosowe i jednogłosowe pieśni zaczerpnięte z tradycji wokalnych różnych regionów Serbii, w których pojawiają się także wpływy bośniackie i macedońskie. W dwugłosowych pieśniach serbskich zwykle jeden głos prowadzi melodię, a drugi niemal stoi w miejscu, utrzymując towarzyszący melodii burdon. Różnorodny repertuar serbski obfituje w harmonie zaskakujące dla polskiego słuchacza – od kwinty do sekundy małej. To właśnie pojawiające się w niektórych pieśniach dysonanse wyróżniają serbski wielogłos na tle polifonii ukraińskiej i rosyjskiej. W czasie koncertu ciemne, niepokojące brzmienia towarzyszące dawniej obrzędom przeplatają się z lżejszymi pieśniami o tematyce miłosnej. Oprócz repertuaru typowego dla obszarów wiejskich usłyszeć można także przykłady miejskiej tradycji śpiewu.

Zapraszamy do zapoznania się z różnymi odcieniami tradycji wokalnych Serbii w wykonaniu duetu Sekunda Mała..

The Golden Thousand

Wszystko zaczęło się od fascynacji głębokim, ciemnym, tajemniczym brzmieniem głosu, który płynął ze starej kasety magnetofonowej. Jakość dźwięku pozostawiała wiele do życzenia, ale już wtedy ogromnie mnie zaciekawił. Nie wiedziałam kto to śpiewa. Mogłam jedynie się domyślić, że jest to osoba w podeszłym wieku – przez niewyraźnie wymawiane słowa, zachrypnięty głos, naturalnie wolne tempo śpiewu, wysiłek podczas śpiewu, drobne szelesty, zabrudzenia między wersami. Pomyślałam, że to stare nagranie, i że osoba na nim uwieczniona to ktoś wyjątkowy, niesamowicie ciekawy, silny duchem, w pewnym sensie – dziki, nieokiełznany. Coś nieprawdopodobnego, żeby tak śpiewać – używać takich interwałów, nie bać się glissand, szeptów, wyhuków, bogatej melizmatyki. A przede wszystkich, żeby wydobywać dźwięk w taki sposób – jakby z głębin siebie. To osoba niesamowicie odważna – pomyślałam. To wszystko było słychać w zaledwie kilku zwrotkach pieśni. Był to głos Stanisława Brzozowego, a moja fascynacja jego muzyką trwa już ponad dekadę. Z każdym kolejnym wysłuchaniem „wyłapuję” kolejne smaczki – zawyżenia, zaniżenia, zawahania, przeciągnięcia itd. Szczęśliwie spotkałam dwóch wspaniałych muzyków, którzy towarzyszą mi w tych poszukiwaniach i odkrywaniu nowych brzmień. Nazwa zespołu pochodzi z jednego tajemniczego wersu pieśni – można go wychwycić podczas koncertu.

O składzie zespołu:

Robin Hayward – od skończenia studiów w Manchesterze w 1991 roku jest aktywnym tubistą biorącym udział w wielu projektach. Jest twórcą interfejsu Hayward Tuning Vine oraz Mikrotonowej Tuby.

Strona domowa

Sebastienem Beliah – członek paryskiego kolektywu twórczego Umlaut organizującego m.in. Festival Umlaut poświęcony muzyce współczesnej, improwizowanej. Gra na kontrabasie muzykę współczesną, improwizowaną, jazz oraz muzykę klasyczną.

Strona domowa

Brzmienie pieśni Brzozowego jest ciemne, tajemnicze, pełne napięcia, wyrazu. Głos, kontrabas i tuba przenikają się w tym brzmieniu. Wypełniają i uzupełniają.

Video: